W naszym mieście powstały dwie bezdotykowe myjnie samochodowe. Wyglądało na to, że ich obsługa to nic trudnego, ale wolałam pojechać tam z kimś, kto ma pojęcie jak ich używać. Padło na mojego kuzyna, więc wybraliśmy się w tą część miasta, gdzie znajdowała się
myjnia bezdotykowa. Jedno stanowisko było wolne, jakby na nas czekało. Okazało się, że obsługa jest dziecinnie prosta.
Wystarczy wrzucić pieniądze do automatu i wziąć się do roboty. Oczywiście myjnie bezdotykowe mają także stanowisko do odkurzania wnętrza auta, z którego chętnie skorzystałam. Wszystko trwało właściwie nieco ponad pół godziny i wcale się przy tym nie ubrudziłam. Od tej pory odwiedzam bezdotykowe myjnie samochodowe regularnie, dzięki czemu moje auto zawsze lśni czystością. Jeśli chodzi o odkurzanie wnętrza, to staram się zrobić je przynajmniej raz w miesiącu, gdyż mój synek uwielbia jeść w czasie podróży chrupki kukurydziane, których całe mnóstwo wala się później po podłodze. Takim czystym autem przyjemnie się jeździ, a żeby przedłużyć świeżość zawsze wieszam jakiś ładnie pachnący zapach. Szkoda tylko, że trzeba go tak często wymieniać, czasem nawet już po jednym dniu jego działanie jest znikome. Dlatego wolę kupować zapachy w większych ilościach, dzięki czemu zawsze mam pod ręką nowy.
4561cdd43f58ba4a63e017639e6eb6465d56aa5ePodziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,331084874,trackback
komentarze (0) | dodaj komentarz